USTKA - słońce, plaża i gofry z bitą śmietaną w rozmiarze XXL. Tyle wie każdy. My opowiemy Ci o Ustce więcej. Dowiesz się, gdzie wypożyczyć rower, skąd tak pięknie pachnie smażonym okoniem, kto wypieka najlepsze paluchy. Wybierzesz spośród pensjonatów, hoteli i prywatnych ofert wynajmu tę, która spodoba Ci się najbardziej. Postawimy drogowskazy, które zaprowadzą Cię na Festiwal Sztucznych Ogni i na wyprawę dla wytrwałych piechurów, na basen i na filiżankę gęstej czekolady. Z nami się nie zgubisz.
zespół twojaustka.pl
|
10.07.2009. |
|
Górali postrzyka do połowy lipca. Po czternastym ma być lepij, a w sierpniu całkiem piyknie – zapowiadają górale. Synoptycy potwierdzają.
Po upalnym początku lipca – gdy na usteckiej plaży spiekło i nas niezgorzej – wczasowicze wahają się, czy do torby plażowej wrzucić sztormiak, czy może bikini. Zabierzcie jedno i drugie. W najbliższych dniach może przelotnie popadać, ale na pewno słońce też będzie przypiekać. Woda ciepła, 17°C.
Ala w ogóle nie wychodzi na brzeg – donosi babcia – gdyby był tu dziadek Grzesiek! No, ale dziadek o piątej rano wypłynął na kilka godzin w rejs kutrem, organizowany w Ustce dla przyjezdnych wędkarzy. Z poprzedniego wrócił z dwudziestoma siedmioma dorszami, więc babcia przymyka oko na wakacyjne brewerie pana Grześka.
A upały? Będą w sierpniu. Czekamy. Górale dośpiewują: „Nie lej, dyscu, nie lej, bo cie tu nie trzeba”. Hej! – dodajemy stanowczo.
A jak jest na plaży?
|